-Amelka!!!!! Proszę ...- płakała Ania
Słuchałam dziewczyn, ich płaczu , a i tak wzrokiem szukam Asi. Nie ma jej?
Wsiadłam do auta, otworzyłam jeszcze okno, było mi przykro, że nie przyszła.
-STÓJJJJJJJJJJJ! STAĆ! AMELIA!!!!!- usłyszałam , gdy tata odpalał już auto.
-AŚKA!!!!-krzyknęłam i trzasnęłam drzwiami od samochodu. Stałyśmy w swoich objęciach dobre 10 minut.
-Będziesz dzwonić?
-Będę! Codziennie!
-Obiecujesz?
-OBIECUJĘ!
-Amelka musimy jechać- powiedział tata urywając nam rozmowę.
-Jadę!
-Żegnaj.
-Wrócę.
-Przyjadę!
Jechaliśmy. Kolejne kilometry, jedna setka , druga, trzecia.. byliśmy już coraz bliżej. Bliżej a zarazem dalej.
W radiu leciała piosenka:
" Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu. "
https://www.youtube.com/watch?v=jxkN1okJknk
Nie wiedziałam czy dobrze robię. Spełniam marzenia. Robię to co zawsze chciałam to o czym marzyłam całe życie.
Podjechaliśmy pod dom dziadków w którym miałam mieszkać przez kilka tygodni. Potem miałam wprowadzić się do mojej małej kawalerki na moim starym osiedlu.
Dziadkowie byli szczęśliwi "ich Amelka wróciła" A ta Amelka.. też był w pełni szczęścia, ale musiała coś poświecić by spełnić marzenie! Teraz miała się przekonać , czy było warto.
Pożegnała Kraków. Przyjaciół. Szkołę. Ale nie mogę do tego wracać! Nie mogę też zapomnieć!
No i zostawiłam rodziców i brata...
-Babciu ja wyjdę na chwilę.
Wyszłam, niech widoki tego miasta doprowadza mnie do stanu w którym będę wiedziała , że zrobiłam dobrze.
Podeszłam pod moją przyszłą szkołę.
-Witaj. Bądź dla mnie dobra..

TT^TT
OdpowiedzUsuńTo jest właśnie najtrudniejsze w życiu, iż musisz coś poświęcić, aby zacząć coś nowego~
Czekam na więcej opisów :*